Nail Polish Comfort Zone

08:56



Beże, brązy, szarości to coś w czym moje dłonie czują się dobrze. Do wszystkiego pasują, prezentują się elegancko i sprawiają, że paznokcie wyglądają schludnie. Zdecydowanie częściej sięgam po tego typu odcienie - komfort psychiczny związany z odpowiednim doborem koloru zostaje szybko rozwiązany. Może ujęłam to zbyt poważnie, ale kiedy trybiki w mojej głowie skłonią mnie do stworzenia na paznokciach różowo-zielonego gradientu z brokatem, szybko zaczynam żałować, że nie postawiłam na pewniaka. W trakcie zmywania z paznokci tych cudów jeszcze bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie było warto (bo która z nas nie zmagała się z brokatem).
Wróćmy jednak do tematu przewodniego: lakierowa strefa komfortu, którą w mojej szufladzie reprezentują 3 flakoniki. Pierwszy z nich to Essie Ladylike. Mój najstarszy nabytek i pierwszy nude, w którym jestem zakochana do dziś. Po dwóch latach ciągłego terroru z mojej strony postanowił jednak zgęstnieć. Mimo to często po niego sięgam i próbuje wyciągnąć z niego więcej niż dał mi producent. Miniaturka lakieru Zoya Kendall jest ze mną dwa lata, ale trzyma się dużo lepiej niż poprzednik. Ten produkt jest wyjątkowy ze względu na swoją formułę. Cieniutka warstwa wystarczy żeby pokryć bez smug cały paznokieć, stąd też jego trwałość (czasem jest ze mną tydzień). Jest to szaraczek z domieszką delikatnego fioletu, który ujawnia się w pełnym świetle. Ostatni i chyba najrzadziej przeze mnie używany, Fashion marki Deborah Lippmann. Wszystko byłoby pięknie tylko potrzebuje aż 3 warstw do pokrycia płytki paznokcia, a to wymaga czasu i poświęcenia więcej niż 5 minut na manicure. Nie należę do najbardziej cierpliwych osób.

W przypadku czerwieni lubię kiedy moje paznokcie się króciutkie. Przy lakierach w odcieniach nude długość paznokci, według mnie, nie gra roli. Zarówno krótkie, jak i długie wyglądają korzystnie. To też tworzy dla nich kolejny plus, który skłania mnie do powiększenia kolekcji. Jeśli macie jakieś ulubione sprawdzone szarości lub beże chętnie poczytam i sprawdzę *smileyface*

Bye,Bobby

 <a href="http://www.bloglovin.com/blog/18286815/?claim=tkms6rbr4a3">Follow my blog with Bloglovin</a>

You Might Also Like

2 komentarze

  1. Jak ja tęsknię za malowaniem paznokci :') Ladylike to już w zasadzie weteran w kolekcji :D Zoyka jest piękna <3

    OdpowiedzUsuń

Bloglovin

Follow

Obserwatorzy

Subscribe