En Taupe by Zoeva

13:31


Zacznę od tego, że palety Zoevy bardzo szybko podbiły moje serce. Na tą chwilę jestem w posiadaniu szczęśliwej trójeczki, a En Taupe jest moim najnowszym nabytkiem. Właściwie jest ona prezentem od Mikołaja, ale to sprawia tylko, że z większą przyjemnością po nią sięgam. Kolor "Taupe", którego język polski nie ogarnia, jest tutaj tematem przewodnim i myślę, że widać to na pierwszy rzut oka.

Standardowo już dla niemieckiej firmy w solidnym, ale lekkim pudełeczku, znajdziemy 10 cieni o przeróżnych wykończeniach i nie małej gramaturze. Od matów, przez satyny, aż po cienie duochrome i perły. Pigmentacja jest godna podziwu. Cienie nie zostawiają plam, bardzo ładnie współpracują, dzięki czemu możemy utworzyć mgiełkę rozblendowanego koloru. Nie musimy się obawiać, że kończąc makijaż w lustrze zobaczymy pandę - większość cieni się nie osypuje. Małym wyjątkiem jest kolor Handmade, który lubi zostawić po sobie ślad tam gdzie nie powinien. Po nałożeniu makijaż utrzymuje się do wieczora (lub do rana - testowany sylwestrowo).

Nie jestem dobra w rozróżnianiu tonacji. Ciepłe, zimne, neutralne - sama nie wiem, internet mówi, że zimne. Wiem za to że są piękne, trwałe, a praca z nimi to sama przyjemność. Do moich perełek należą Gallery, Wrapped in Silk i Exqusite, czarnym koniem okazał się za to Sheers & Voiles. Ten ostatni tworzy bardzo ciekawy efekt na powiece, który mimo prób, nie oddaje swojej urody na zdjęciach.

 od lewej: Stich by Stich, Handmade, Gallery, Hour by Hour, Old Master
od lewej: Spun Pearl, Sheers & Voiles, Outline, Wrapped in Silk, Exquisite


Dla fanek Zoevy: niech niebiosa mają nas w opiece bo nadchodzi kolekcja Spectrum... Nie wiem jak wy, ale ja już odkładam *sigh*

You Might Also Like

2 komentarze

  1. Mikołaj czuje się zaszczycony ^^ Paletka rzeczywiście jest piękna :) wszystkie Zoevy mają coś w sobie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbuję przekonać samą siebie, że trzy to i tak za dużo :)

      Usuń

Bloglovin

Follow

Obserwatorzy

Subscribe